Czym jest lodówka, komin, balkon - wiemy. Ale do czego służyły bawialnia, gotowania i buduar? Dlaczego drzwi mają liczbę mnogą? Jakie tajemnice skrywa alkowa? Co można robić w oknie? I skąd na parkiecie wziął się dywan?
Autor z lekkością i humorem opowiada o znaczeniu i pochodzeniu słów nazywających pomieszczenia w domu, elementy wyposażenia i architektury wnętrz. Chętnie przywołuje cytaty polskich literatów takich jak Konopnicka czy Mickiewicz. Bawi się słowami przeplatając frazeologizmy z powiedzeniami, dociekając sensu w często nielogicznych zwrotach typu "siedzieć w oknie". Jest to rozrywka na wysokim poziomie, przeznaczona dla osób dociekliwych, fascynujących się barwnym językiem polskim i lubiących ciekawostki podane w niecodziennej formie.
Po raz kolejny przekonałam się, że publikacje prof. Bralczyka to niezawodne połączenie elokwencji, wiedzy i inteligentnego dowcipu. "Do domu!!!" warto nie tylko zajrzeć (książka jest ilustrowana), ale też rozsiąść się wygodnie - jednak to do was należy wybór czy skorzystacie z fotela, tapczanu, kanapy czy wersalki. Zwłaszcza jeśli nie jesteście pewni co jest wygodniejsze!
Komentarze
Prześlij komentarz