Przejdź do głównej zawartości

Klaudia Bianek - Jeśli tylko Ty

 Co się dzieje z człowiekiem, który po 20 latach więzienia zostaje zwolniony warunkowo? Jak bardzo pobyt za kratami odbił się na jego psychice? Czy świat będzie w stanie przebaczyć mu morderstwo, którego, jak twierdzi, nie popełnił? 



Kamil Przybora jest na ustach wszystkich, choć wolałby ukryć się w najciemniejszym kącie swojego mieszkania. Czy ofiarowana właśnie wolność rzeczywiście pozwoli mu żyć tak jak dawniej? Mężczyzna ma wątpliwości, zważywszy, że nikt nie wierzy w jego niewinność. Właściwie to tylko jedna osoba zdaje się wykazywać chęć pomocy. Ale czy można zaufać Agacie Targosz, dziennikarce? Szczególnie, gdy jest żoną szefa najpopularniejszej gazety w Polsce, który nie cofnie się przed niczym, by zdobyć gorący temat na "jedynkę".


To historia nie tylko o pracy dziennikarskiej i trudności w odnalezieniu się w nowej rzeczywistości, zupełnie innej od zapamiętanej. To też opowieść o walce z samotnością, demonami przeszłości i odnajdywaniu w sobie człowieka. To niełatwa nauka budowania zaufania do drugiej osoby i rozumienia własnych emocji, a także próba odzyskania dobrego imienia, choć po przeciwnej stronie stoją prawie wszyscy, nawet własna rodzina. Z drugiej strony mowa o miłości barterowej i przemocy domowej, nieczystych gierkach i zakłamaniu w związku. 


Książkę przeczytałam jednym tchem, płynne dialogi miały naturalny wydźwięk i nie doszukałam się w nich sztuczności ani zbędnego patosu, tak częstych w powieściach obyczajowych. Akcji też jest niewiele, jednak to zrozumiałe, gdy razem z główną bohaterką usiłujemy przebić mury obronne niechętnego do współpracy byłego skazańca. 



Narracja prowadzona jest dwutorowo, na przemian z perspektywy Kamila i Agaty, dzięki czemu łatwiej jest pojąć ich punkt widzenia oraz zaakceptować sposób postępowania. Polubiłam oboje, aczkolwiek nie do końca jestem przekonana o kierunku, w który zmierza ich relacja. Niemniej każdorazowo do książki siadałam z ogromni emocjami. 


Autorka mnie nie zawiodła, zakończenie sprawiło, że już nie mogę się doczekać dalszych losów bohaterów. Cała historia jest niebanalna, poprowadzona świetnie, choć niespiesznie. Wątki poboczne również interesujące na tyle, że chętnie dowiem się w jaki sposób zostaną rozwiązane. Język nie sprawia trudności, a opisy niektórych scen działają pobudzająco na wyobraźnię. Nie znajdziemy tutaj mądrości życiowych, jednak biorąc pod uwagę poruszaną tematykę nie przeszkadzało mi to, wręcz przeciwnie - ich obecność mogłaby zostać odebrana jako zwykle frazesy, co nadałoby niepotrzebnej sztuczności. 


Książkę oceniam bardzo dobrze i z całego serca polecam! Przy okazji życzę Autorce radości z macierzyństwa i sukcesów pisarskich, ponieważ po przeczytaniu "Jeśli tylko Ty" uważam, iż na uwagę z całą pewnością zasługuje.


"Jeśli tylko Ty" Klaudii Bianek to pierwsza część serii "Nieobojętność. Przeczytałam ją dzięki uprzejmości Wydawnictwa Poznańskiego Czwarta Strona, za co serdecznie dziękuję. Takie książki mogę czytać bez przerwy! 


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Sara Pennypacker - Pax

Nieczęsto książki wzruszają mnie do łez. Zwłaszcza te z literatury dziecięcej - przedstawiany tam świat powinien być przecież czysty, jasny, prosty, w którym dobro zawsze wygrywa, a bohaterowie, koniec końców, żyją długo i szczęśliwie.  Mniej więcej wiedziałam czego spodziewać się po "Paxie": historii o rozdzielonych przez wojnę chłopcu imieniem Peter i wychowanym przez niego lisie. To nie mogła być tęczowa czytanka, z której co akapit sypią się żarty słowne czy sytuacyjne. Nie byłam jednak przygotowana na taką dawkę smutku jaką mi zaserwowano. Trudno było mi czytać niektóre fragmenty, a kiedy łapałam się na westchnieniu, że teraz już z pewnością gorzej nie będzie, Autorka znów brutalnie udowadniała, jak bardzo się mylę.  Książka jest z pewnością piękną opowieścią o dużym ładunku emocjonalnym, bazującą na świetnie wykonanym researchu w związku z zachowaniem lisów w naturalnym środowisku. Pokazuje siłę przyjaźni, miłości, potęgę nadziei, wytrwałości, oraz uporu w osiąganiu cel...

Marta Krajewska - Wezwijcie moje dzieci

Cieszę się, że na początku znalazł się spis postaci z ich krótką charakterystyką, ponieważ o ile w poprzednich tomach z mnogością bohaterów dość szybko się oswoiłam i przyswoiłam wiedzę: kto, co i z kim? o tyle tutaj miałam już kłopot. Wszystko dlatego, że akcja rozgrywa się kilkanaście lat po wydarzeniach z "Zaszyj oczy wilkom". Jesteśmy na przednówku, Venda jest już dojrzałą kobietą, a przepowiednia wciąż groźnie wisi nad wsią, która też już zdążyła się nieco zmienić. Teraz prym wiodą młodzi, jednak długoletni staż przydał opiekunce niezbędnego wśród ludzi poważania i hardości. I tylko wiedźma spod skały nic się nie zmieniła, aczkolwiek wreszcie zaczęłam do niej żywić pozytywne uczucia.  Znaczna część "Wezwijcie moje dzieci" wydaje się wieść przez w miarę spokojne, dyktowane prawami natury, życie górali. Wydaje się, że wszystko jest w normie, aczkolwiek zwrot "wydaje się" idealnie odzwierciedla magię, jaką zaserwowała Autorka. W pewnym momencie zostałam ...